nocc

Dodano 15 listopada 2011, w ., przez pszygody

tak droga dziatwo, szyneczka się wybrudziła cała w szarości i indygo od swojej nowej bluzki i teraz to spiera gorliwie pod prysznicem. a zwłaszcza z łokci i pleców, zdjęcia nie pozwoliła mi zrobić. ni ma.

 za mało nam dnia, za dużo fajnych rzeczy się dzieje, ludzi o dobrych sercach, co przynoszą czekolady albo pyszne herbaty winogronowe nas odwiedza i potem do późna coś próbujemy, ale ciągle nam nie starcza dnia. a tu test za rogiem, i trzy razy minięty termin oddawania prac filmowych. o jezusiczku.

tak jak szynka, zmagam się z wiatrakami. ale jestem tylko szancho pansą, ona natomiast don kichotem. ona ma ciągle wyraźny cel.
szpać.
palpitacje
can i blame you?
i jeszcze mi się taki staroć przypomniał:
:)
Otagowane:  

  • RSS