bell i ballony nad głowami.

Dodano 20 listopada 2011, w ., przez pszygody

coś się ze mną dzieje. za dużo miodu w herbacie i od razu czuję.

uczę się durnych rzeczy, dlatego przesiaduję w łazience, gdzie mogę sobie czytać, co lubię. na przykład o pogrzebach w ghanie. 
o, szynka pożera orzeszki.
lubię sobie czasem zajrzeć rok w tył i przeczytać co wtedy robiłam. 
przeważnie byłam smutna. 
jak to?
misi mówi, że kiedyś też była zawsze smutna, ale odkryła, że wcale nie trzeba się smucić.
hym.
a mnie jest wesoło. mimo, że miód już nie ten. i że z tomkiem ciągle jeździmy w innych kierunkach.
Bell x1: west of her spine.
i jeszcze cults – go outside
Otagowane:  

Máriskára várva

Dodano 25 maja 2011, w ., przez pszygody
przede mną wspaniały tydzień, najlepszy! jestem w budapeszcie, słońce będzie świecić, kawa zaczęła mi smakować niesamowicie.. czy to już dorosłość? piję kawę – czy to znak, że się posunęłam w latach i teraz w końcu będę się czuła poważnie?
rozwijam ostatnio umiejętność umieszczania w pracy naukowej <in spa> wszystkich potencjalnie atrakcyjnych bibliograficznie tekstów; idzie całkiem dobrze, nawet dla arendt znalazło się miejsce, nawet dla fromma się znajdzie.
miałyśmy dziś audiencję w erwinie u agatki, prawie ostatni raz. 
dużo sufjana stevensa i milosha.
szynka obudziła mnie dziś odruchem czepnym; wystawałam nieco na jej terytorium łózkowe i to dlatego.
dóri spała cały dzień. 
a budapeszt jest piękny.
co mnie ostatnio zajmuje?
-> czy starsi ludzie się nie pocą (tak jak małe dzieci?) tzn.czy ich pot nie śmierdzi, czy kumuluje się w organizmie i od tego się potem umiera?
- czym objawia się kompleks małego penisa? na pewno się czymś objawia; muszą być tego jakieś oznaki – kobiety na pewno przekazują sobie tę tajną umiejętność rozpoznawania zagrożenia.. mówcie co wiecie!
- dlaczego warto się zgubić w budapeszcie? bo jest ładny i łatwo trafić w piękne miejsce.
- co nas podnieca? jeden badacz literatury napisał, że karinthyego podniecało myślenie. jedno jest pewne – jego druga żona była oziębła i stąd jego ogorzkość.
- używam 72% gmaila, ratunku!
- kręcę szynkę
- mnie mało kto kręci, nie daję się 
- wczoraj nie spałyśmy z madam do 4 i zasypiałyśmy przy ćwierkaniu i wzwodzie słońca. 
czerwiec – wyprzemy ze świadomości.
w lipcu jadę na ryby do lubkowa
w sierpniu może arad, może mazury?
wrzesień? okaże się za pięć dni, albo gdy Obrałówna nabierze ochoty uwolnić nas od koszmaru oczekiwania na godota..
no to: Bell X1 – how your heart is wired – polecam a wklejam link do ich nightwatchman: 
http://www.youtube.com/watch?v=dZV05whP8TA&feature=related
i jeszcze polska niezła grupa, chociaż lecę tylko na dwie pjosenki, tutaj: Tres.b i devourer 

i jeszcze: ok: 

no to czejś!
aha: tak się wygląda, gdy się pisze licencjat (wg marji pisanie licencjatów to moje hobby:) ->
Tres.B będą na offie.
a ja też robię OFF.
Otagowane:  

  • RSS