lipiec

Dodano 28 lipca 2017, w ., przez pszygody

Mamy już lipiec, a nawet prawie sierpień, nie wiem co ten czas tak gna ostatnio. Chwilowo jadzinka śpi, ojciec imprezuje, matka czuwa u wezgłowia wyra śpiącego smarka, fredek zaś koczuje pod drzwiami, nowe dziecko bryka jak szalone (swoim zwyczajem) i zawiązuje mi pępowinę w pentelkę.. Piję herbatę z Miodem – przykazanie od gosi, która tłucze się właśnie w nasze tu okolice autobusem.. Bo mnie boli gardło, to na to ten miodek..

Egzaminy mi przełożyli na wrzesień, na razie więc ciągle jestem przed ustnymi.. Poza tym remontujemy chatę, zamiast pokoju z kuchnia będą dwa pokoje z kuchnia w aneksie. Prace trwają, idzie to powolutku i frustrująco jak przy remoncie.. Mieszkamy na głowach dziadkom wszyscy z całym przybytkiem. Także ten:)

Bujam się po naszej wsi brzeszczańskiej z ewelina i gniewkiem, dzieciaki tolerują swoje towarzystwo, więc w porządku. Czytam dzienniki anne frank, męczę je strasznie, bo lektura jest zasadniczo nużąca, tylko kontekst powstania tych młodzieńczych wypocin sprawia, że doczytam to do końca. Ale na potem znajdę coś ciekawszego, zapewniam. Jakieś lepsze wspomnienia z obozu, czyjąś może biofrafię, nie czytalam ani hitlera, ani gebelsa, ani himmlera, ani pileckiego, nic!

Marzą nam się z m. Wakacje, ale to jak co roku, więc nie ma o czym mówić. Wakacje w tym roku sponsoruje nowe dziecko;)

Jadzinka boryka się co i rusz z alergią, zmieniliśmy jej syrop i zobaczymy czy podziała coś lepiej.

W tej ciąży czuję się w niej bardziej, niż z jadzinką, pewnie przez to, że bardziej urósł mi brzuch, a tu ciągle zostało jeszcze parę tygodni i ten rozmiar raczej sie powiększy. Trudno się śpi, jogi nie mam w pobliżu, musze sama cwiczyć, co przy remoncie jest trudne, albo wręcz niemożliwe. Nowe dziecko chyba w ogóle nie sypia, jeszcze czegoś takiego nie widziałam, ani pół godziny ciszy w brzuchu, ciągle fikołki i wykopy, madżandża. Imienia nadal nie ma, a jeśli ma, to jakieś niepewne.

Lato.

Kasia, kuzynka m. urodziła synka terwz prawie przed chwilką. A ja sie porodu boję fajnie by było mieć to już znów za sobą..ech, ale dla dobra młodego należy jeszcze go w brzuchu trochę przytrzymać..

Idę włączyć coś na komary, bo mnie zeżrą żywcem..

 

  • RSS