po 3.

Dodano 10 maja 2016, w ., przez pszygody

pytacie, co porabiam?
zazwyczaj to:

a m.?
to:
chyba, że akurat jesteśmy na ślubach, jak w ostatni weekend, to wtedy sprawy mają się inaczej. do piaskownicy z jadwinką schodzi baba i dziad, a my oddajemy się luksusom siusiania bez dziecka na kolanach, picia kawy nie na wyścigi, zjadania rogalików z marcepanem samodzielnie, bez kogoś, kto jęczy o ostatni kawałek, chodzimy po sklepach i kupujemy ciuchy w rozmiarach dla dorosłych dla odmiany i przez chwilkę nie myślimy o czyichś potrzebach najpierw, jeno o swoich. jest to miłe i przyjemne, zwłaszcza po dłuższej nieobecności w naszych życiach.
także ten, ślub był majki i piotrka. i było bardzo!

i pięknie (:


para młoda przyszła na wesele ze swoim pieskiem! i już wiedzieliśmy, że karma, o którą prosili zamiast kwiatów, wcale nie pojedzie do schroniska :D
przy składaniu życzeń samobejka z nami będzie najwiekszym prezentem dla pary młodej zapewne^^ (ja robiłam, bo miałam najdłuższą rękę)

niestety nie zatańczyłam z panem młodym, ale za to m. zaliczył taniec z obojgiem za mnie:

no i tak wyglądała część naszego stolika + para młoda:

i my, piękni i młodzi, oraz troszkę wstawieni:

poza imprezowaniem pilnie pracuję nad moim projektem zostania bogaczką, także update niedługo.
a u was co tam?

w weekend spodziewam się gosi i długich rozmów przy kawie.
m. w poniedziałek zdaje prawko, więc trzymajta kciuki do białości, bitte! bo inaczej nie pojedziemy was odwiedzić w czerwcu, gdziekolwiek jesteście!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS