wy -

Dodano 28 września 2015, w ., przez pszygody

Tyle narzekania, że syf, że drogo, że smog, że mało słońca, że dojazdy, że tłumy, że studenci i turyści i że często pada, a po deszczu, że śmierdzi rybą. I będę tęsknić. No bo kraków to ludzie. Tu się ich spotyka, zgarnia z ulicy na herbatę, włazi się do ich ciepłych kamienicznych bram, marznie się z nimi na przystanku, wbiega razem do zatłoczonego tramwaju, spaceruje się z nimi wzdłuż wisełki. Spakujemy co ważne, opuścimy wlotówkę i zapomnimy na jakiś czas o przechadzkach po rynku, bo tam, dokąd jedziemy, nie ma rynku. Ale też nikt nie wierci na szczęście w ścianach, gdy akurat wszyscy śpią. Więc zmieniamy się na lepsze.

Zapytacie co u nas?
U nas to samo. Jemy zdrowo.

Rakujemy.

Dajemy się odwiedzać.





I tak sobie piszczymy z radości czasami.

nie tęsknijcie za nami. będziemy, tylko trochę indziej. zawsze do nas można w każdej chwili. a zwłaszcza do jadwinki.
będziemy tęsknić.

 

już dawno nie było bloga

Dodano 18 września 2015, w ., przez pszygody

Jadzia ma już ponad 8 miesięcy. Raczkuje. Sama siada z każdej możliwej leżącej pozycji. Próbuje wstawać na prostych nóżkach, podpierając się a to o nogi taty, a to ciągnąc matkę za kłaki. Z ważniejszych wydarzeń, to byliśmy na weselichu Justyny i Romka, najpierw z Jadwinką a potem odstawiliśmy ją do domu, gdzie zaopiekowała się nią babunia, a my wróciliśmy poszaleć na parkiet na Kopcu Kościuszki. Fajnie było. Tylko trochę się zaziębiliśmy i do teraz nas trzyma cholerstwo.



Zdjęć z wesela mam jak na lekarstwo, bo nie mogłam pstrykać trzymając na rękach Jadwinkę, albo kieliszek z szampanem dla m. gdy ten trzymał Jadwinkę. Także sory.
Deszcz pada, Jadwinka śpi. Skończył nam się „Narcos”. Beatka z Obrałówną nas odwiedziły. I wcześnej wpadli tu Asia z Pawłem i Lenką, która się urodziła dwa dni przed Jagą, a z Asią leżałam na jednej sali w Ujastku i sobie miło gadałyśmy, przy dźwiękach dzień dobry tvn, o cesarkach, patologiach ciąży itd. Fajnie było.

Mieliśmy też jechać do ostrowa zapoznać Jagę z Niką, z Oliwką (która właśnie skończyła już 3 latka), ze wszystkimi ciociami i wujkami, no i z Wiktorkiem i Amelką, a tu klops, Wiktor nie dostał paszportu, trza było odwoływać imprezę… Mam nadzieję, że na wszystkich świętych się uda chociaż do Ostrowa dojechać. No zobaczymy.
Z zabawnostek, to Amelka powiedziała dziśna Jagę: Jagiła :D

 

fototapeta

Dodano 6 września 2015, w ., przez pszygody

Nie było kiedy powrzucać tych zdjęć, a przecież i Iwonka nas odwiedziła, i my znów byliśmy w Brzeszczach, a Bania myślała, że w Bieszczadach, bo se źle przeczytała.
No więc wklejam.

Na spacerze gdzieś na moście, Jadwinka udaje Heisenberga.

Tu całkiem udana samojebka z Iwonką:

Iwonka z Jadwinką na hummusie:

i na kawie:

A to Jadwinia, której próbowałam zrobić paszportowe zdjęcie, a i tak na końcu pan sam jej zrobił jeszcze tragiczniejsza fotkę..

A oto Jaga w okolicznościach brzeszczańskich z dziadkiem i babką oraz pędzelkiem do smarowania chyba mięcha tłuszczem, czy z czymś:

I z samą babcią oraz z ćwiercią dziadka:

A tu tata Jadzi robi sobie z niej jaja, gdy ta zajęta jest gryzakowaniem:

Fredek zaraz szczeknie, już mu się wargi podwinęły:

Taty Jadzi najlepszy sposób, żeby ją zająć – pokazać jej aparat i robić zdjęcia:

i samojebki z córcią:

a matka też chce:

A takiego bąbla zastałam dzisiaj, gdy wróciłam z kąpieli:

Tatuś to umie dobrać czapę (: z tego co pamiętam, to resztą sprezentowaną przez dziadka.

U nas wszystko dobrze, jakby kto pytał, oprócz kryzysu uchodźczego i ciężkich dyskusji na ten temat – nic raczej nas nie stresuje. jemy dużo czekolady, od czego cera nam się psuje, pranie gorzej schnie, bo zimno i deszcze, a kaloryfery ciągle niet, piesek bezczelny się robi, dzisiaj zjadł mentosa czoko ze stołu. Jaga ładnie je, nawet małe kawałki jedzenia chwyta już i pije ładnie pojona przez tatę z kubeczka. Oglądamy narcos oraz inne filmy gangsterskie. Zakupy robimy w biedronce, bo nam niedaleko otwarli. Spać chodzimy wcześnie, odżywiamy się zdrowo. A czas szybko leci, za cztery dni Jaga skończy 8 miesięcy.

Tak to jest.

 

1 wrzesnia

Dodano 1 września 2015, w ., przez pszygody

Data to z wielu powodow niezwykla. Wybuch wojny, pierwszy dzien przedszkola dla oliwki, pierwszy raz, gdy jaga sama usiadla.. tak jest! Nasze dziecko z pozycji na brzuszku wpadlo na to jak sobie usiasc! Jestem bardzo dumna!

image

 

  • RSS