ostatni dzień kwietniowy

Dodano 30 kwietnia 2014, w ., przez pszygody

Amelka chodzi!
nasza mała dziewczynka w zasadzie od razu zaczęła biegać! czyli albo spaceruje podtrzymując się ściany, albo biegnie do mamy!

w ramach zbliżających się urodzin kupiłam sobie aparat. prawie po roku, od kiedy zgubiłam ten, który dostałam w spadku po ani. nadeszła pora na mały, dobrej jakości sprzęt, który będzie się dobrze spisywał przy streetarcie, za radą moszynki i po tysiącach przeczytanych artykułów padło na bezlusterkowca fuji x20, który oprócz tego, że jest zajebisty, to jeszcze zajebiście wygląda.. sprzedający mi go pan, widząc mój uśmiech, bardzo podejrzliwie mi się przyglądał. chyba jeszcze nikt w jego sklepie tak się z aparatu nie cieszył.

gosia i antek jadą do polszy stopami, już jutro rano startują z budapesztu – więc jeśli ich spotkacie, proszę zabierzcie ze sobą, bo muszą dotrzeć do gilowic na wieczór.

my z m. za często chodzimy do kina, i za często wstajemy przed szóstą rano. a dobrze nam jak nie wiem.

idą święta. będzie się działo.

poniżej próbki najwcześniejszych zdjęć z nowego aparatu:

przypadkiem a szczęśliwie spotkana martusia:
DSCF0029

kraków:
DSCF0030

myśliciele z dupy strony:
DSCF0035

zachodzący rowerowiec:
DSCF0046

zmarznięta modelka:
DSCF0056

tymczasem kwabs, a my wybieramy się na kasanowe woodiego allena do arsu.

 

oly távol..

Dodano 13 kwietnia 2014, w ., przez pszygody

niedawno m. posprzątał naszą szafę. aż zaniemówiłam na widok jej wnętrza. poukładał moje majtki tak, jak jeszcze nigdy nie były poukładane. wszystko równo wisi na wieszakach, portki poskładane prezentują się w równym stopniu kolorami.

brakuje nam chyba porządku w planach i stąd ten jego atak na szafę, najwyraźniejsze zarzewie bałaganu.

leniwą niedzielkę zaczęliśmy pogaduchami przez skajpa z gosią. za chwilę idę na spotkanie z gabi, beatą i jej koleżanką żużką, potem pewnie będzie padać.

a za tydzień święta. spędzę je u rodziców m.

m. doczytuje hobbita.

 

  • RSS