stre

Dodano 25 lutego 2014, w ., przez pszygody

sujemy się wszyscy ostatnio. bez wyjątku.

dlatego wyjazd w góry był potrzebny bardzo, a bardzo.

mimo, że przez większość soboty i w niedzielkę do południa mglało, a w sobotę jeszcze padała mżawa z nieba, widoczności raczej nie było..

..to bywały momenty rozpogodzenia.. i było pięknie.

m. skakał z radości,

a zmarznięta maryjka czuwała nad nami z grzesia, na którego się wskrobaliśmy w błyskawicznym tempie.

żal, że tak rzadko bywamy.

 

masłowski rap

Dodano 18 lutego 2014, w ., przez pszygody

masłowska wraca w wielkim stylu!! jołjoł!

https://soundcloud.com/szy-y/mister-d-spo-ecze-stwo-jest?utm_source=soundcloud&utm_campaign=share&utm_medium=twitter

słuchajta!

szokowe, że robi muzę, ale w sumie spodziewałam się gówna, a jest zabawnie, z celowymi błędami językowymi, jak na purystę językową przystało, jest nieźlenieźle.

 

mieszana sobotka

Dodano 15 lutego 2014, w ., przez pszygody

nie wiem od czego zacząć.
tydzień minął potwornie szybko, wydaje mi się, że amelka z anią były tu pół roku temu, tymczasem nie. odleciały we wtorek rankiem.

dzisiaj zrobiliśmy sobie przy okazji pięknej pogody spacer do łagiewnik. wracaliśmy 50tką, na którą mam bilet miesięczny. przynajmniej tak mi się wydawało. pan kontroler udowodnił mi, że jednak nie. że pani na pkp źle mi go wypisała, i mam na 52, w związku z czym dostałam mandat. m. też dostał mandat tydzień temu. pechowo.

m. w ogóle próbuje właśnie ubić śmietanę w szejkerze. jest to ciekawy zwrot spraw, po tym jak nie udało mu się wyrobić zakwasu do chleba. upiekł nawet raz coś na tym nieudanym zakwasie, ale nie pozwolił mi jeść, bo niby zatrute.

w krakowie wszystko nosi imię jana pawła II. przez chwilę myślałam dzisiaj, że zamienili muzeum imienia erazma ciołka w muzeum jana pawła, ale nie.

po mandacie poszliśmy wisłą do groszku z marchewką na obiad. po obiedzie szwędaliśmy się w stronę rynku, kiedy nagle uświadomiłam sobie, że przecież nie zapłaciliśmy w groszku z marchewką!

jak zadzwoniłam do nich z prośbą o numer konta, to byli troszkę źli.

potem, przy sobocie, ktoś zadzwonił do m., żeby przyszedł na ćwiczeniowy etap rozmowy o pracę w poniedziałek.

tymczasem marzy mi się górskie powietrze, dużo przestrzeni i śnieg.
układam herbaciane róże od m. w wazonie, w którym ostatnio dostałam herbatę..

dzisiaj zbigniew bródka zdobył złoty medal w łyżwiarstwie szybkim na 1500m. kowalczyk z pękniętą stopą też przedwczoraj zdobyła złoto. stoch może dzisiaj wywalczyć sobie już drugie takie cacko w tej olimpiadzie. ale kibicujemy raczej żyle.
nieźle polacy, maksymalistycznie.

wiosna.

śni mi się gosia często. tęsknię za banią, za maryjką i budapesztem. chciałabym częściej widywać amelkę i jej rodziców. tymczasem zeżarłam całe opakowanie wafelków manner…

 

daughter i london grammar

Dodano 2 lutego 2014, w ., przez pszygody

taka właśnie bezsensowna niedziela.
mój kochany śpi.
wykończyłam czekoladę.

mamy nowe fotele.
chciałam dokupić dywan w ikei ale okazuje się, że ikea nie przywozi swoich produktów do domu. co za syf.

odwiedził nas rano moszynka, wypiliśmy herbatę, pogadali. jesteśmy wszyscy w podobnych nastrojach ostatnio.

czyli w złych.

ale już niedługo przyjeżdża ania z amelką. wszystko już prawie gotowe.

idę się przytulać w to zimno.

 

  • RSS