przypływ, odpływ

Dodano 25 kwietnia 2012, w ., przez pszygody

Halo!
Oto rada na dziś: uprawiajcie sporty i nie gubcie ajfonów, bo się nie opłaca. a jak już zgubicie, to może uznajcie to za znak boży? jedna godzina sportu to lepiej niz przeczytać dwie książki..tak ostatnio przeczytałam. a potem polazłam na aerobik i pani nas chciała zabić, wiem to na pewno. a jeszcze krzyczała: będziemy piekne! :D a teraz umieram jeszcze z głodu i ze zmęczenia i chyba pierwszy raz od dawna pójdę spać jeszcze tego samego dnia, którego rankiem wstałam. także wiecie, sport!
a oto piosenka,
http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=RP50S1dzr5s&feature=endscreen
 ania marysia jopek z patem methenym, tell her you saw me, słuchałam tego już tyle razy, że zaraz zwrócę.. ale Wy może jeszcze nie znacie..
weekend szaleńczo prędko się zbliża.

a może podsumowanie?:
spalonych dziś kalorii: 1 000 000!
najdziwniejsze miejsce, w którym odczuwam znaczący ból po jeszcze poprzednim aerobiku: mięśnie z przodu na szyi.. nie znajduję w internecie jak się nazywają..
nie piję od: dwóch tygodni?
napisanych stron pracy kończącej stypendium: 2, ale to już miesiąc temu i nadal nic do przodu..
wyznanych miłości szynce i ona mnie w ostatnim tygodniu: z 6, z czego ja raz publicznie w oficjalnej sytuacji na zajęciach.

o nie, plan spalił na panewce.. gosia znalazła nieobejrzane kawałk ycd..

in for the kill

Dodano 23 kwietnia 2012, w ., przez pszygody

zakochałam się w tej wersji:



la roux – in for the kill

Otagowane:  

hljomalind

Dodano 23 kwietnia 2012, w ., przez pszygody
wino łypie ze stołu.. nie, mówię do niego. i mało mnie obchodzi.
niewidomi obijają się o mnie w korytarzach. wypatrują tylko dogodnej chwili. białym patykiem podgryzają mi nogawki, turnau przegania ich wielką łapą. zamykam sobie oczy. patrzę w ciemności. trzymam się ściany. głowy, włosy, łowię westchnienia i po oddechu odgaduję któż to.
kto tak sucho wydycha. zmilczały, na rozkaz myśli łagodzi drgnienia w kątach oczu. starzeje się objeżdżając świat w przetartym swetrze. spotkałam go raz, może dwa, dawniej, za młodu. wchodziliśmy pod tę samą górę. gorzki łyk z jego manierki.
wino wylewnie rozchlapuje się na stole.
przez pory martwej butelki.
wychylam się i nie patrzę.
a kiedy nie patrzę, nikt mnie nie widzi?
a gdy milczę, nikt nie słucha?
i ze smutku nie płacząc, czy nie wzbudzam żalu?
potem lekko pijana chowam się po kieszeniach ze wstydu.
zygzakiem opuszczam ulice i tory i zakamarki i rozdroża.
i szlaki.
zamrażam wspomnienia w kostki,
przypłyną przy następnych rozstopach,
gdy nie będę myśleć, a nikt mnie nie będzie rozumiał.
 

dnem

Dodano 23 kwietnia 2012, w ., przez pszygody

koniec kwietnia, bzy przekwitają, słońca nie ma, ulice pachną deszczem. wczoraj pojechaliśmy z durniejem na wycieczkę do zebegény, w kościele który zwiedzaliśmy na jednej ścianie były takie podświetlane wielkie węgry:

dobrze tak pojechać sobie czasem na wieś. budapeszt jest fajny, ale strasznie brudny, kurzowy, smogowy, miejski i szary, zero przyrody, tylko wyznaczony murami dunaj mknie przez środek i tyle. zebegény jest ładne i zielone, i można tam swobodnie oddychać:

miejscowy malarz, szőny istván malował temperami tak, że jak już całość prawie wyschnęła, wylewał na płótno dużo wody i pozwalał ściec warstwie farby, którą specjalnie nakładał w nadmiarze. potem zeskrobywał wszystko szpachelką, dzięki czemu uzyskiwał wyjątkowo miękkie światło i łagodne przejścia pomiędzy kolorami:


natalka, gonia i michaella:

wc damskie:

dunaj w zebegény:

i gonia nad dunajem:

najbardziej umiłowana dziewczyna przez małego Ágostona, kasia:

a to już dunaj w budapeszcie:

i para parasolistów:

i takie tam pierdołły.
gosia sobie czyta bajki, mnie się chce wymiotować czarnym humorem, łapią mnie stare zdjęcia i pozaczynane pamiętniki. słucham elsiane, mend: 

Otagowane:  

konkurs!

Dodano 23 kwietnia 2012, w ., przez pszygody

Moi drodzy!

Konkurs trwa, oto propozycje nadesłane przez karolinkę:
operacja plastyczna:

moczenie nocne:

bimber przyczyną ślepoty:

<jak widać to zdjęcie z niewidomych przyczyn cieszy się największym zainteresowaniem..>

A teraz rozstrzygnięcie konkursu… bony paprykowe otrzymują:
w ilości 3: P. S.
w ilości 2: Karolinka
w ilości 1: Amator Śliwek
a porsze dostaje się Bani!:

wszystkim serdecznie gratuluję i dziękuję za udział!
i nic się nie bójcie, mamy jeszcze mnóstwo porszych do rozdania!

dzisiejszy dzień sponsoruje literka k jak komputer. mamy spuchnięte oczy z gonią i czekamy już tylko na ycd. słuchamy sobie milosha. marzy nam się jakaś zmiana.

 

niebyt

Dodano 19 kwietnia 2012, w ., przez pszygody
nie jestem filozofiką, choć przychodzą mi do głowy pytania.
czasem nawet filozoficzne.
o byt.
że co ma wspólnego z odbytem.

to trochę jak marysine najfilozoficzniejsze polskie miasto..
bytom.
Nie dość, że BYT,
to jeszcze OM. słowo most do innego stanu świadomości. powiedzcie sobie.

wybaczcie, leśny kwiat zatruwa mnie czarnym humorem.

Tymczasem konkurs trwa!

Pierwszy etap przebiega nastepująco:


PS: Oj Przygoda Ty i te Twoje konkursy..

PS: Zaraz, zaraz o jakim kwiatku to ja miałam nie zapomnieć?
Amator Śliwek: Wściekła Śliwka
<ani jedno nie jest smieszne :P>

PS: Koszulka Rorschacha

i jeszcze nadesłane przed uczestników konkursu wspaniałe rękodzieła:
oto produkcja niewątpliwie najaktywniejszego PS’a:

oraz niejako odpowiedź bani, z tym że wymierzona raczej w rodzinę PS’a:

konkurs trwa! prace można jeszcze nadsyłać. porsze czeka!
wszystkim tym, którzy już włączyli się do zabawy przypominamy, że ilość zgłoszeń jest nieograniczona, a każde z nich bierze udział w losowaniu talonów na paprykę i sól. także, do dzieła!

 

Uwaga konkurs!

Dodano 18 kwietnia 2012, w ., przez pszygody

Drodzy Czytelnicy!

Uwaga konkurs!

Do wygrania wspaniałe porsche carrera 911 w wyjątkowym kolorze piasek pustyni.
Wystarczy do wybranego zdjęcia z poprzedniej notki dodać pasujący żartobliwy podpis!
Należy w komentarzu napisać numer zdjęcia i tekst.
Zabaw się z nami!
Zgarnij nagrodę główną!
Do rozdania również zegarki firmy Rolex i złote łańcuchy. 
Najzabawniejsze komentarze opublikujemy na naszej wyjątkowej stronie!
Do dzieła!

PS.


muzyka równo z obrazem. według metody Kodálya
turbo i chór z waldorfu.
nieziemski głos: Balázs Tanka
nasz ulubiony perkusista, organizator wszystkich środowych randomtripów: Delov Jávor
city of satellites.

Otagowane:  

17 kwietnia

Dodano 17 kwietnia 2012, w ., przez pszygody

1)

2)

3)

4)
5)
6)
7)
8)
9)
10)
11)
12)
13)
14)
15)
16)
17)

 

poszukiwany

Dodano 16 kwietnia 2012, w ., przez pszygody

herbata z kubka mówi do mnie coś, nie rozumiem. zatrudnię tłumacza.

 

czasu szmat

Dodano 16 kwietnia 2012, w ., przez pszygody

jechałam wczoraj z Karolinką i Andrzejem, Gosią i Miłoszem do budapesztu. jest to pośredni powód, dla którego wklejam tę oto wspaniałą piosenkę Tedego z płyty SPORT, a tytuł jej: „ona jest.. „


 (:
jak tylko uporam się z rakovszky i dziunią, czyli referatem na współczesną literaturę węgierską – odnotuję wydarzenia dni minionych bezzwłocznie. niusów jest od liku.

Otagowane:  

  • RSS